piątek, 12 lipca 2013

Odpoczynek w Leh


Kolejny dzień. Dzisiaj kończymy formalności z kolejnym trekingiem, robimy zakupy na treking. Potem wycieczka do pałacu w Leh, ruiny klasztoru na Leh, platanie się po nowym Leh. Bardziej zielona ale wcale nie czystsza część :-) Spędzamy ten dzień na relaksie w Leh. Potem znów do sklepu. Kupiliśmy sobie przyprawy, herbaty, kartki pocztowe, papaje i banany do jedzenia. Wieczorem do nowego baru poszliśmy. Kaszmirskie specjały m.in. jagnięcina. Ale pech. Dzisiaj piątek i mięsa nie podają. Kupiłem więc zupę won chińską i grillowany panner - cos w rodzaju sera, a Iza ryż po kaszmirsku co się okazało ryżem z warzywami, a także rodzynkami, kardamonem, papają i innymi słodkimi rzeczami :) Po jedzeniu hotel, pakowanie, mycie i spać. Jutro pobudka o 5 i ruszamy nad słone jeziorka…